Kategorie: Wszystkie | Inspiracje DIY z sieci | Moje DIY
RSS

Moje DIY

wtorek, 07 czerwca 2011

Ostatnio w modowym świecie krzykiem mody były wybielone ubrania. Być może trend na nie już powoli ucichł ale nadal na ulicy można spotkać wiele dziewczyn z wybielonymi np spodenkami.

 

 

Tym razem chciałam pokazać jak możemy samodzielnie wybielić stare, niemodne, dżinsowe ubrani.

Potrzebujemy:

1. Chlorowego wybielacza - ja użyłam bodajże Ace, można też Domestosa ale po nim plamy mogą być żółte

2. Miska,woda

3. Rękawiczki gumowe, gumki recepturki

 

Jak zrobić :

1. Do miski wlewamy wodę i wybielacz w proporcjach 1:1 lub 2:1 -zależy jaki efekt chcemy otrzymać. Ja dałam połowe wybielacza i ok 3 razy więcej wody, gdyż nie chciałam baaardzo mocnego efektu.

2. Do miski wrzucamy rzecz którą chcemy wybielić. Aby uzyskać efekt nierównomiernego wybielenia, tylko takiego w kilku miejsach, należy związać nasz dżins w kilku miejsach gumką recepturką. Można także polać wybielacz miejscowo na ubranie, wtedy uzyskamy efekt podobny do moro.

3. Ubranie wyciągamy z wody wtedy kiedy efekt wyda nam sie zadowalający :) niektórym wystarczy 10 min, niektórzy są zadowoleni z efektów dopiero po 30 minutach działania wybielacza.

4. Następnie ściągamy z ubrania gumki recepturki i pierzemy je kilka razy w gorącej wodzie gdyż na początku bardzo śmierdzi chlorem i nie da sie go poprostu nosić :)

Ważne jest aby wszystkie powyższe czynności wykonywać w gumowych rękawiczkach bo wybielacze są substancjami żrącymi.

 

Poniżej przedstawie moją dżinsową wybieloną katankę. Początkowo była to już przymała na mnie zwykła dżinsowa kurtka. Najpierw obciełam ją i obszyłam. Potem potraktowałam wybielaczem. Aby nadać jej jeszcze bardziej nietypowego wyglądu zaprasowałam górę i kołnierz na kształt przypominający żakiet i przyszyłam go do katanki.

 

 

Jakiś czas temu wyhaczyłam w SH szare spodnie dżinsowe. Kompletnie mi sie nie podobały ale za to spodobał mi sie ich kolor i przyjemny w dotyku jeans, uznałam że kupie je (za złotówkę ;) i coś z nich wykombinuje. Padło na przeszywaną spódniczkę :)

 

Potrzebujemy:

1. Niepotrzebnych spodni

2. centymetra, igły, nitki, nożyczek, przydałaby się też maszyna do szycia by szwy były mocne i spódniczka nie rozleciała się podczas chodzenia :)


Wykonanie:

1. Odcinamy nogawki spodni, najlepiej zaraz za krokiem. Lepiej żebyśmy mieli za dużo materiału i odcieli niż okazałoby się,że jest go za malo.

 

2. Przecinamy nogawkę w ten sposób aby powstał nam jeden pas materiału. Ja niepotrzebnie przeciełam nogawkę na dwa pasy bo i tak musiałam je potem zszyć.

Na powstałym pasie zaznaczamy ukośne linie, po których będziemy zszywać

 

3. Na zdjęciu powyżej widać dwie linie, odległe od siebie o ok 1 cm(można spokojnie dać 0.5 cm) . Złożyłam materiał wzdłuż jednej lini, a po drugiej zszywałam, początkowo igłą i nitką, a potem przeszyłam maszyną. Robimy kilka takich ukośnych lini - według własnego gustu.

Tak wygląda z prawej strony powstały pas po przeszyciu:

4. Z drugą nogawką postępujemy tak samo. Potem musimy dokładnie wymierzyć w którym miejscu ile szerokości musi mieć spódnica. Warto z lewej strony zaznaczyć sobie ołówkiem linie po której musimy szyć. I najlepiej zszywając oba pasy najpierw zrobić to igłą i nitką i przymierzyć, aby w razie potrzeby móc jeszcze zmienić wymiary i dopiero wtedy przeszyć maszyną. Jakby spódnica w którymś miejscu odstawała można zrobić mało widoczne zaszewki. Trzeba ją także podłożyć aby wyglądała jak należy :) Ja dodatkowo musiałam wszyć suwak.

 

Gotowa spódniczka:

Tym razem pokaże jak w prosty sposób możemy z niepotrzebnego sweterka zrobić śliczną spódnicę. Jeśli nie masz maszyny do szycia, nie przejmuj sie, przeróbka jest tak prosta,że spokojnie dasz sobie rade szyjąc ręcznie :) 

 

 

Do zrobienia takiej spódnicy potrzebujemy:

1. Niepotrzebnego sweterka (ja miałam z SH za 1zł:)

2. Szerokiej gumki

3. Jakiejś ozdoby - ja użyłam 3 guzików, można także kokardki

4. Nożyczki, igła nitka, mydło krawieckie

 

Wykonanie:

1. Za pomocą mydełka zaznaczamy linię po której będziemy wycinać spódnicę. Ja ścięłam ją zaraz po dekoldzie gdyż taka długość spódnicy mi odpowiadała

 

 

2. Do otrzymałego kawałka materiału przyszywamy gumkę. Ja z przodu doszyłam także 3 guziki aby nie było widać łączenia gumki.

 

I gotowa spódniczka: